Dlaczego nie możemy mieć i Facebooka, i prywatności?

W swoim pierwszym występie przed Kongresem USA Mark Zuckerberg, założyciel i dyrektor generalny Facebooka, musiał odpowiedzieć na pytanie, które wydawało mu się proste.

„Więc, jak utrzymujesz model biznesowy, w którym użytkownicy nie płacą za twoją usługę?” Zapytał senator Orrin Hatch.

„Senatorze, uruchamiamy reklamy”, powiedział Zuckerberg, jakby to był najbardziej oczywisty fakt na świecie.

Ale sposób, w jaki Facebook sprzedaje reklamy, jest właśnie rodzajem problemu z prywatnością, przed którym stoją urzędnicy państwowi, przekonuje Sean Sullivan, doradca F-Secure ds. Bezpieczeństwa. Wybór nie polega jedynie na oferowaniu płatnej usługi lub „bezpłatnej” usługi, która zmusza użytkowników do podjęcia pracy w niepełnym wymiarze godzin, aby uniknąć profilowania całego życia online.

Praktyki reklamowe na Facebooku od lat budzą kontrowersje związane z największą na świecie siecią społecznościową. I choć obecny skandal z udziałem niezależnego programisty Cambridge Analytica polega w szczególności na zbieraniu informacji o użytkownikach bez ich zgody, informacja ta była cenna tylko ze względu na dużą ilość rzeczy, które Facebook wie o swoich użytkownikach i prawie nieskończonych sposobach, które pozwalają reklamodawcom na ich targetowanie.

„Ludzie mają skłonność do myślenia w czarno-białych rozwiązaniach, takich jak płatne czy reklamy” – powiedział Sean. „Ale czy ktoś słyszał o DuckDuckGo?”

DuckDuckGo to wyszukiwarka taka jak Google, ale w odróżnieniu od niego nie śledzi swoich użytkowników.

Czy to może działać?

„DuckDuckGo jest rzeczywiście rentowny” – powiedział Gabriel Weinberg, założyciel i dyrektor generalny DuckDuckGo. „To jest mit, że trzeba śledzić ludzi, by zarabiać pieniądze na wyszukiwarce internetowej.”

Witryna twierdzi, że nie zbiera ani nie udostępnia danych osobowych. Wyświetla reklamy na podstawie wyszukiwań użytkownika, a wyniki są generalnie całkiem istotne.

Oczywiście DuckDuckGo nie jest tak zyskowny jak Google, jedna z najbardziej dochodowych firm w historii pieniądza. Ale DuckDuckGo również nie stracił 80 miliardów dolarów swojej wartości dla akcjonariuszy w ciągu kilku dni, jak to zrobił Facebook w pewnym momencie po wybuchu skandalu z Cambridge Analytica.

Pomysł, że powinieneś otrzymywać reklamy w oparciu o wybraną zawartość, nie jest nowy ani rewolucyjny. W ten sposób telewizja i radio stały się masowymi mediami w ciągu ostatniego stulecia. Facebook i Google są postrzegane jako masowe ulepszenia dla tego modelu, ponieważ są nimi dla reklamodawców. W każdym razie zapewniają one szczegółową informację zwrotną, na podstawie której działają reklamy.

Ale ta niewiarygodna „innowacja” doprowadziła również do obecnego kryzysu w chwili, gdy podejrzenie, że to, co Facebook wie o nas i jak wykorzystuje te informacje, aby sprzedać nas swoim reklamodawcom, może doprowadzić do manipulacji na tyle, że mogłoby to nawet zagrozić demokracji. Obawy te są tak poważne, że 15 procent użytkowników w jednej z ankiet twierdziło, że dezaktywowało swoje konta. Choć liczba ta może być zawyżona, jest to zdecydowanie znak naszych czasów.

Te obawy są z pewnością spotęgowane obecnym dyskursem politycznym, ale Facebook był przedmiotem zorganizowanych, jeśli nie zbyt skutecznych prób przekonania ludzi do opuszczenia strony w przeszłości. Ujawnienia Snowdena skupiły uwagę wielu ludzi, ale nawet teraz Zuckerberg przewiduje, że Facebook będzie podlegał znacznie większym regulacjom.

„Facebook ma dwa miliardy aktywnych użytkowników” – powiedział Sean. „Czy naprawdę trzeba śledzić użytkowników, każdy ich ruch, nie tylko w witrynie, ale w Internecie i poprzez podobne przyciski na dziesiątkach lub setkach milionów stron internetowych? Czy użytkownicy mogą otrzymywać reklamy na podstawie wybranych kategorii? A może mogliby przynajmniej zrezygnować z inwazyjnego modelu, z którego korzysta teraz strona? ”

„Nie podoba mi się śledzenie w sieci i aplikacjach z korzyścią dla osób trzecich. Śledzenie, kiedy się na to zgadzam, powinno być relacją między mną a moim sprzedawcą. ”

Ankieta przeprowadzona za pośrednictwem konta @FSecure na Twitterze sugeruje, że tego typu spersonalizowane wyświetlanie reklam jest tym, czego chce większość użytkowników witryn takich jak Twitter i Facebook.

Sean zauważa, że ​​w przeszłości europejscy regulatorzy zmusili Microsoft do zaprzestania dołączania Windows Media Playera do systemu operacyjnego . Europa może ustanowić standard, pozwalając użytkownikom na rezygnację z maszyny do czytania na Facebooku.

„A przynajmniej Facebook może robić to, co robi Google, pozwalając zobaczyć wszystkie – i mam na myśli wszystkie – miejsca, w których gromadzi informacje o Tobie i pozwala ci je usunąć.”

Tak, zmniejszyłoby to przewagę konkurencyjną witryny. Ale to przywołuje kolejny ważny moment z pojawienia się Zuckerberga przed Senatem USA.

Poproszony o nazwę największego konkurenta Facebooka, Zuckerberg nie był w stanie podać żadnego.

X

FreshMail.pl